Pierniki - nieodzowny element Świąt Bożego Narodzenia

Pierniki - nieodzowny element Świąt Bożego Narodzenia

Świąteczny piernik o aromatycznym, korzennym zapachu i intensywnym smaku to tradycyjny przysmak, bez którego trudno sobie wyobrazić polskie Boże Narodzenie. Jednak co ciekawe - początkowo pierniczki nie gościły na wigilijnym stole, a w… staropolskiej apteczce.

 

PIERNIK - CO TO TAKIEGO?

Boże Narodzenie nieodłącznie kojarzy się z zapachem pierników, doprawianych cynamonem, gałką muszkatołową czy imbirem, a wypiekanie ich to niemal rodzinne święto, na które cieszą się w szczególności dzieci. Piernik to nic innego jak ciasto wypiekane z mąki pszennej i żytniej, do której dodaje się rozpuszczony, gorący miód, masło i mleko. Z rozwałkowanego ciasta o głębokim, brązowym kolorze wykrawane są różnorodne kształty, które kojarzą się ze Świętami: bałwanki, renifery, gwiazdki i Mikołaje. Przysmak ten to obok karpia, pierogów i kapusty z grzybami prawdziwy symbol polskich Świąt Bożego Narodzenia. Jednak co ciekawe - pierniki wcale nie pochodzą z Polski, a ich wypiekanie zapoczątkowano już w starożytności.

 

Choinka z piernika Choinka z piernika

DŁUGA HISTORIA PIERNIKA W SKRÓCIE

Piernik ma naprawdę długą i bogatą historię, a jego zastosowanie i przeznaczenie nie kończy się tylko na byciu bożonarodzeniowym przysmakiem. Piernik był niegdyś cennym towarem eksportowym, symbolem dobrobytu, lekarstwem, składnikiem mięsnych sosów, a nawet zagryzką do mocniejszych trunków.

Historia powstania tego wypieku nie jest do końca znana, dlatego też piernik doczekał wielu legend i podań, z których jedno głosi, iż jego receptura pochodzi od ormiańskiego mnicha. Wiadomo natomiast, że już przed naszą erą smakowano ciasto o wyrazistym, korzennym smaku. Zachował się nawet jeden przekaz rzymskiego autora Apicjusza, który wspominał w nim o kruchym cieście z miodem i pieprzem. Zwyczaj pieczenia tego przysmaku został jednak zatracony i powrócił dopiero w średniowieczu, kiedy to praktykowany był prawdopodobnie przez benedyktynów, którzy zauważyli właściwości zdrowotne pierników (wyraziste przyprawy korzenne wspomagały walkę z przeziębieniem).

W późniejszych latach tradycje wypiekania pierników wraz z benedyktynami przeniosły się na tereny Niemiec, gdzie dynamiczny rozwój miast i osadnictwa przyczynił się do powstawania wielu nowych gałęzi przemysłu m.in. piekarstwa. Powstałe wówczas cechy piekarzy czerpały z doświadczenia i tradycji benedyktynów. Wprost z niemieckich miast piernik przybył drogą morską do bogatego miasta Gdańska. Portowa stolica Polski była pełna majętnych kupców, którzy mogli pozwolić sobie na sprowadzanie egzotycznych przypraw, niezbędnych do wyrobu tego przysmaku. Z Gdańska receptura ta wraz z przyprawami przybyła do Torunia, który po dziś znany jest jako polska stolica piernika.

 

 STAROPOLSKA PIERNIKOWA TRADYCJA

Etymologia słowa piernik pochodzi od staropolskiego wyrażenia pierny, czyli pieprzny. Ówczesnej ludności trudno było określić i nazwać korzenne smaki, których kosztowali za sprawą ciastek. Były one dla nich po prostu pieprzne, dość ostre. Ze słowem pieprzny związana jest także pewna historia, której bohaterem jest Mikołaj Czan - pierwszy toruński piernikarz. Podania głoszą, iż miał on przez pomyłkę dodać do swoich wypieków pieprz oraz korzenne przyprawy. Tak oto z ciasta na bazie miodu i mąki powstać miał dziwny przysmak, w którym zasmakowali się mieszkańcy Torunia.

Toruń stał się stolicą piernika przede wszystkim ze względu na bardzo dobre położenie geograficzne, które ma związek nie tylko ze szlakiem handlowym, dzięki któremu do miasta trafiały korzenne przyprawy - teren ten słynął z żyzności gleb, która dostarczała wysokiej jakości zboża na mąkę oraz mnogości uli, w których pszczoły produkowały złoty i słodki miód. Ponadto samo miasto było bogate i dobrze rozwinięte, co sprzyjało rozwojowi handlu i przemysłu.

Lukrowane pierniczki Lukrowane pierniczki

 

Co ciekawe, piernikarze w owych czasach stali się poważani i doceniani. Podobno by nim zostać, trzeba było wykazać związki rodzinne z innym piekarzem zajmującym się tym fachem, gdyż tajna receptura pierników przekazywana była z pokolenie na pokolenie. Ten rygor wiązał się także z dalszą nauką na piernikarza, gdyż ostatecznie zawód ten stawał się mistrzowską dziedziną czeladniczą. Według podań ciasto na piernik było wykonywane bardzo pieczołowicie. Był to bardzo żmudny i trudny proces, który trwał miesiącami, a nawet latami! Wyznawano zasadę, że dobry piernik jest jak wino – swoje musi odleżeć. Było to możliwe dzięki konserwującym właściwościom miodu, dlatego twarde ciasto na piernik w specjalnych, drewnianych beczkach mogło być przechowywane niezwykle długo.

Jak głoszą staropolskie przekazy, ciasto na piernik zagniatano w dniu chrztu córki, a wypiekano dopiero w dzień jej ślubu. Panna młoda otrzymywała także piernik w posagu, bo wierzono, że jest on symbolem dobrobytu i szczęścia. Jeszcze do niedawna - zwłaszcza w polskich wsiach - panował podobny zwyczaj: w ostatnim tygodniu adwentu swoich sąsiadów i bliskich obdarowywano świątecznymi piernikami, które miały zapewniać pomyślność na kolejny rok.

 

PIERNIK NA DESER, ZAKĄSKĘ ORAZ... CHOROBĘ

  • Lek na przeziębienie, trawienie i depresję

Pierniki nie tylko były smaczne i posiadały niespotykany smak - przypisywano im właściwości zdrowotne. Już w XV wieku używano ich jako leku na przeziębienie i różnego rodzaju bolączki organizmu. Uzdrawiające właściwości piernikom zapewniać miały wyraziste i pieprzne, korzenne przyprawy, które pozytywnie wpływają na układ pokarmowy i problemy z trawieniem. Wierzono także, że pierniki mają właściwości antydepresyjne i znacznie poprawiają humor.

Pierniki były także uznawane za swoisty eliksir młodości, gdyż podobno opóźniały proces starzenia się skóry. Nic więc dziwnego, że ten cenny produkt o wielu cechach zdrowotnych był podstawowym wyposażeniem apteczki majętnych osób. Z uwagi na szerokie spektrum właściwości leczniczych przepis na przepyszny piernik można było znaleźć nie w książce kucharskiej, ale medycznej, czego doskonałym przykładem jest  Compendium medicum auctum Rudolfa Pollacz z 1789 roku będące zbiorem opisów rozmaitych chorób i sposobów na ich wyleczenie. Zdrowotną wartość piernika podkreśla także toruńskie porzekadło: „Piernik jest to cud przyrody, żołądkowe leczy wrzody”.

Z piernika można "budować" bardziej skomplikowane ozdoby Z piernika można "budować" bardziej skomplikowane ozdoby

 

  • Kompan toastów

Pierniki były także idealną zakąską do… mocnych trunków. Wypiekane w kształcie małych krążków świetnie komponowały się nie tylko z winem, ale też z wódką. To stąd pochodzi niegdyś używane powiedzenie: „Kto nie pija gorzałki i od niej umyka, ten słodkiego nie godzien kosztować piernika”. ?

  • Z piernikiem na front

Korzenne przyprawy nie tylko mają właściwości prozdrowotne, ale też dostarczają energii - stąd też bardzo często pierniki towarzyszyły żołnierzom na froncie. Dzięki właściwościom konserwującym miodu, pierniki przez długi czas nie ulegają zepsuciu, dlatego też piernik-suchar był obowiązkowym, żywieniowym wyposażeniem wojskowych plecaków.

  • Mięso ze słodkim piernikiem

W kuchni staropolskiej zachował się zwyczaj przygotowywania szarego sosu, którego głównym składnikiem jest… piernik. Przygotowywany z zasmażanej mąki i masła, bulionu warzywnego, mięsa lub ryb, doprawiany wytrawnym winem, sokiem z cytrusów, rodzynkami, słodkim karmelem oraz tartymi piernikami. Szary sos to doskonały dodatek zarówno do mięs (zwłaszcza ozorów) jak i ryb, który ceniony jest nie tylko w kuchni staropolskiej, ale i w całej Europie.

  • Piernik prawdę Ci powie…

Piernik, któremu przypisywano również właściwości magiczne, używany był także we wróżbiarstwie. Według założeń upieczony piernik należało położyć na dłoni i nacisnąć na jego środek - jeżeli piernik przełamał się na trzy części, to wypowiedziane w myślach życzenie miało się spełnić.

 

PIERNIKOWE LEGENDY I TRADYCJE

  • Skąd się wzięły Katarzynki?

Najbardziej znaną legendą dotyczącą Katarzynek jest ta związana z Toruniem i córką piernikarza – Katarzyny. To właśnie od jej imienia wzięła się nazwa pierniczków o zaokrąglonym kształcie. W Toruniu cukierników, którzy trudnili się wypiekami tych łakoci, było sporo, ale tylko jeden z nich cieszył się ogromnym uznaniem. Jednak zdarzyło się tak, że ciężko zachorował i nie mógł w tym czasie wypiekać pierników.

Z pomocą przyszła mu córka Katarzyna, która chciała wspomóc rodzinny interes oraz niedomagającego ojca. Postanowiła sama piec pierniczki. Nie mogła jednak znaleźć pięknych, drewnianych foremek, które stworzył ojciec, dlatego zamiast ich użyła kubka. Tym sposobem na tacy do wypieczenia ułożyła okrągłe formy z ciasta. Niestety, podczas pieczenia krążki złączyły się w jedno i wyszły z nich pierniczki o dziwnym kształcie. Dziewczyna bardzo zmartwiła się, że takie pierniczki się nie sprzedadzą, ale stało się zupełnie inaczej!

Miód - jeden z głównych składników świątecznego piernika Miód - jeden z głównych składników świątecznego piernika

 

Klientów zaciekawił nietypowy kształt, a dodatkowo okazało się, że pierniczki te są jeszcze smaczniejsze od tych, które piekł ojciec dziewczyny. Mówiło się, że Katarzyna dodała do nich tajemny składnik, którym była miłość do ojca i troska o niego. Katarzynki stały się tak bardzo popularne, że po dziś dzień wypieka się je w Toruniu, a ich kształt jest najbardziej rozpoznawalny wśród toruńskich pierników. Ponadto przyjęło się, że świąteczne pierniki wypieka się właśnie w dzień imienin Katarzyny, czyli 25 listopada – jest to idealny czas na takie wypieki, gdyż piernik „nabierze mocy” i w razie potrzeby zdąży zmięknąć.

  • Dlaczego w Święta jemy pierniczki?

Spożywanie świątecznego piernika jest nie tylko bożonarodzeniową tradycją - czynność ta ma również związek z pewną legendą dotyczącą piernikarza Bartłomieja. Na dwa dni przed wigilią zszedł do piwniczki, w której znajdywały się beczki z wcześniej wyrobionym ciastem. W najciemniejszym kącie piwniczki Bartłomiej odnalazł beczkę pokrytą grubą warstwą kurzu. Po jej otwarciu wydobył się z niej piękny, aromatyczny zapach korzennych przypraw i miodu.

Aromatyczne przyprawy nadają pierniczkom unikalnego smaku i aromatu Aromatyczne przyprawy nadają pierniczkom unikalnego smaku i aromatu

 

Nie wiadomo dokładnie ile leżała tam zapomniana beczka, ale pewnym było, że dzięki temu ciasto zyskało niebywałego i wcześniej niespotykanego zapachu, który roznosił się po całej piwnicy. Bartłomiej poruszony tym faktem postanowił zrobić coś, czego jeszcze nigdy nie dokonał. Urzeczony zapachem ciasta chciał się nim podzielić z mieszkańcami i to nie tylko tymi bogatymi i szanowanymi. Ze znalezionego ciasta Bartłomiej upiekł 611 pierników, które w dzień Wigilii Świąt Bożego Narodzenia zawiesił na choince ustawionej przed swym warsztatem i zaprosił dzieci do częstowania się tym niebywałym przysmakiem.

Bartłomieja natchnął wigilijny duch, który obudził w nim chęć dzielenia się, rozdawania i pomnażania szczęścia. To właśnie stąd wziął się świąteczny zwyczaj wypiekania pierników oraz obdarowywania nimi bliskich. Ponadto do dziś 25 listopada (w imieniny Katarzyny) wypieka się pierniki z ciasta, które leżakowało 611 dni. Wykrawa się z niego tylko 611 pierników i sprzedaje za 61 zł i 1 grosz. Wszystko to na cześć Bartłomieja i świątecznego obdarowywania wypiekami.

Co ciekawe, taki piernik można kupić tylko raz w życiu! By je zamówić, trzeba podać swoje dane, które są następnie weryfikowane i sprawdzane ze wcześniejszymi zamówieniami. Piernik jest dostarczany najpóźniej w przeddzień Świąt, by zgodnie z tradycją Bartłomieja, był on swego rodzaju świątecznym prezentem, który ma zapewniać domownikom dostatek i dobrobyt na nadchodzący rok. Piernik ten najlepiej zawiesić na choince w czasie Świąt, by podobnie jak niegdyś toruńskiego piernikarza, natchnął nas on chęcią czynienia bezinteresownego dobra.

 

DLACZEGO PIERNIKI SĄ TWARDE I CO ZROBIĆ, BY JE ZMIĘKCZYĆ?

Wiesz już, że ciasto na piernik powinno leżakować – na przykład w naczyniach kamionkowych – by nabrało aromatu i przeszło korzennymi przyprawami, dlatego też przygotuj je odpowiednio wcześniej (np. we wspomniane Katarzynki). Miód ma właściwości konserwujące, więc ciasto do czasu wypieku się nie zepsuje. Zwyczajowo pierniki zaraz po wyciągnięciu z pieca są miękkie, ale wraz z obniżeniem temperatury twardnieją tak, że czasem można dosłownie połamać sobie na nich zęby. Właśnie z tego powodu pierniki po upieczeniu wymagają powtórnego leżakowania, które powinno trwać nawet kilka tygodni. Pierniczki najlepiej zamknąć w szczelnym zamknięciu: pięknej świątecznej puszce, słoiku, hermetycznym pojemniku na żywność lub beczce kamionkowej.

Staropolskie pierniczki Staropolskie pierniczki

 

Jeżeli zdarzy się tak, że w przedświątecznym zabieganiu nie będziesz miała czasu, by wcześniej upiec pierniki, wówczas do takich wypieków na ostatnią chwilę dodaj drożdże, które sprawią, że pierniczki nie będą takie twarde. Co jednak zrobić, gdy upiekłaś pierniki wcześniej, ale nie na tyle, by zdążyły one zmięknąć? Istnieje jeszcze kilka sposobów na ich zmiękczenie.

  • Kuchenka mikrofalowa – najłatwiejszy i najszybszy sposób na zmiękczenie pierniczków na ostatnią chwilę. Pierniki przed włożeniem do kuchenki wystarczy lekko skropić wodą, a następnie umieść je w mikrofalówce na 30 sekund;
  • Piekarnik – na chwilę przed podaniem na stół, włóż zroszone wodą pierniki na 5 minut do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 stopni, dzięki temu zabiegowi staną się miękkie;
  • Obierki jabłka – skórki umieszczone w słoju, puszcze, czy beczce z kamionki wraz z piernikami sprawią, że łakocie zmiękną. Obierki z jabłka należy wymieniać co dwa, trzy dni;
  • Cytryna / pomarańcza – podobnie jak skórka z jabłka zadziała cytryna lub pomarańcza. Do naczynia z piernikami włóż ćwiartkę tego soczystego owocu. Wymieniaj ją co 1-2 dni. Dodatkowo, dzięki temu pierniki zyskają lekko cytrusowy posmak;
  • Chleb razowy – wypiek ten świetnie zmiękcza twarde pierniczki. Na spodzie pojemnika z piernikami umieść kromkę chleba, a nad nią warstwę pierników, następnie ponownie chleb. Po maksymalnie trzech dniach pierniczki powinny być miękkie, a kromki chleba suche. Wysuszone pieczywo możesz zetrzeć na bułkę tartą.

 

Jeżeli po świątecznych ucztach zostanie Ci jeszcze trochę wypieczonych pierników, bez obaw możesz je przechowywać w hermetycznym opakowaniu. Ich termin przydatności do spożycia – podobnie jak i ciasta – jest dość długi, dlatego mogą one leżeć w pojemniku nawet kilka miesięcy.

 

PIERNICZKI JAKO CHOINKOWA OZDOBA

Z piernikową tradycją nie tylko związane jest ich rodzinne wypiekanie, ale też zdobienie. Niejednokrotnie pierniczki, wykrawane foremkami o kształtach kojarzących się z Bożym Narodzeniem, zdobimy za pomocą lukru, orzechów, migdałów, kokosowych płatków oraz kolorowej posypki. Tak pięknie przyozdobione pierniczki stają się nie tylko świątecznym przysmakiem, ale też artystyczną ozdobą na choinkę.

Pierniczki last minute Pierniczki last minute

 

Dekorowanie pierniczków to także sposób na rodzinne, kreatywne spędzenie czasu, bo lukrowanie i zdobienie, to zajęcie które wymaga czasu, precyzji i artystycznego zmysłu. Choć nie są to warunki konieczne, które trzeba spełniać, by z dekorowania pierników mieć wiele frajdy.

Na całym świecie istnieją warsztaty, które zajmują się artystycznym dekorowaniem pierników i wykonywaniem z nich niemal kunsztownych rzeźb, na przykład w postaci domków. Takie pierniki nie tylko są lukrowane w niezwykle kreatywny sposób, ale także zdobione za pomocą ciasta, które nakłada się na wykrojoną formę piernika.

Tak pięknie ozdobione pierniki aż proszą się, by je pokazywać. Do tego właśnie może posłużyć choinka, na której pierniczki często wiszą jako ozdoba. Są osoby, które całkowicie rezygnują z kolorowych bombek i innego rodzaju ozdób, na rzecz całościowego przystrojenia choinki barwnymi piernikami.

 

Przydatne produkty

Przeczytaj również

Przydatne produkty

ZAMÓWIENIA TELEFONICZNE
Pon.Pt.: 8.00 - 16:00

+48 601 900 967

Zapisz się do newslettera

odbierz rabat 10% na pierwsze zakupy!